Wskaźniki gospodarcze w Ameryce Łacińskiej

Podziel się

Komisja Gospodarcza Narodów Zjednoczonych ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CEPAL) oraz Międzynarodowa Organizacja Pracy (OIT) oszacowały, że w 2012 roku bezrobocie w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach będzie dalej spadać i  wyniesie średnio 6,5%. To najniższy poziom od połowy lat 90-tych. Warto przy tej okazji przyjrzeć się kilku innym wskaźnikom ekonomicznym w regionie.

 

W Ameryce Łacińskiej nie potrzeba państwowej licencji by sprzedawać jedzenie na ulicy.

W szczytowym momencie kryzysu w 2009 roku bezrobocie w Ameryce Łacińskiej wyniosło ponad 8%, zanotowano wtedy również ujemny wzrost PKB. W pierwszych latach XXI wieku mieliśmy nawet do czynienia z bezrobociem ponad 10 procentowym.   Od 2009 liczba osób pozostających bez pracy systematycznie spada, a wzrost PKB jest stabilny. W minionym roku wyniósł on średnio 4,3%. Liderami byli Argentyna, Chile, Ekwador, Panama i Peru ze wzrostem na poziomie około 6%. Ameryka Łacińska wyszła z kryzysu obronną ręką.

Warto przy tej okazji odnieść się do innych regionów świata. Europa boryka się z dużo wyższym bezrobociem, które obecnie przekracza poziom 10% (osiągając w niektórych krajach 20% i więcej), w Stanach Zjednoczonych jest to około 8%. Inne państwa rozwijające się jak np. Chiny mogą pochwalić się jeszcze lepszymi wynikami niż Ameryka Łacińska – wzrost na poziomie 9 % i bezrobocie poniżej 3%.

W Ameryce Łacińskiej i na Karaibach pod wieloma względami mamy do czynienia z większą wolnością gospodarczą niż w państwach rozwiniętych, z Unią Europejską na czele. Nie ma tutaj bandy europejskich biurokratów, którzy narzucaliby co chwilę kolejne ograniczenia i licencje. Wszędzie możemy więc kupić pyszne jedzenie od ulicznych sprzedawców, którzy nie posiadają bynajmniej książeczki Sanepidu. Olbrzymia konkurencja wszelkiego rodzaju przewoźników (autobusów, małych busików, taksówek) sprawia, że można przemieszczać się albo bardzo tanio, albo za większą opłatą, ale za to w znakomitych warunkach. W Meksyku, Peru czy Chile znajdziemy autobusy rejsowe najwyższej jakości, których próżno szukać w wielu krajach europejskich. Między innymi właśnie z braku zbędnych ograniczeń wynika niskie bezrobocie.

Ameryka Łacińska boryka się jednak z innymi problemami. Duża korupcja, nepotyzm, trudności w otrzymaniu praw własności, skomplikowane i kosztowne procedury przy zakładaniu firmy sprawiają, że olbrzymia część pracujących zmuszona jest do funkcjonowania w szarej strefie. Spory odsetek zatrudnionych nie posiada również żadnego zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia zdrowotnego, nie odprowadza również składek emerytalnych. Ten ostatni aspekt ma jednak także swój pozytywny wymiar. Więzi rodzinne są tu nadal bardzo silne, a dzietność wysoka. O utrzymanie niepracujących rodziców troszczą się naturalnie ich dzieci.

Dla lepszego obrazu sytuacji gospodarczej w regionie poniżej przedstawiam wykresy i tabele, wybrane z następujących opracowań: „Panorama Laboral 2011 América Latina y el Caribe” Międzynarodowej Organizacji Pracy, „Perspectivas Económicas de América Latina 2012” Międzynarodowej Organizacji Pracy i CEPAL oraz „Balanse Preliminar de las Economias de America Latina y el Caribe” CEPAL.

 

BEZROBOCIE I WZROST GOSPODARCZY

Wykres przedstawia bezrobocie (czerwona linia) oraz wzrost gospodarczy (szare słupki) mierzony w 18 krajach regionu w okresie od 2001 do 2010 roku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BEZROBOCIE

Poniższy wykres przedstawia bezrobocie miejskie w wybranych krajach regionu w 2010 i 2011 roku. Najwyższy poziom bezrobocia jest na Jamajce i w Kolumbii, a najniższy w Panamie, Dominikanie, Meksyku i Brazylii:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SZARA STREFA

Poniższy wykres przedstawia poziom szarej strefy w 16 krajach regionu w 2010 roku. Taki procent osób aktywnych na rynku pracy miał zatrudnienie nieformalne, zarówno poprzez własną działalność, w niezarejestrowanych firmach, jak i poprzez nieformalne zatrudnienie w firmach działających legalnie (np. zarejestrowane przedsiębiorstwo zatrudnia na lewo sprzątaczkę). Brano pod uwagę jedynie zatrudnienie poza rolnictwem.

Pokazuje to, jak wielka jest skala problemu. W całym regionie „nieformalni” stanowią ponad 50% wszystkich pracujących, w niektórych krajach jest to nawet ponad 70%! Powstało na ten temat wiele opracowań pokazujących, że w dużej części państw Ameryki Łacińskiej po prostu nie opłaca się formalizować swojej działalności gospodarczej. Można o tym przeczytać min w znakomitych książkach peruwiańskiego ekonomisty Hernando de Soto („Tajemnica kapitału” i „Inny szlak”). Zastanawiam się jednak, czy być może kryteria przyjęte przez badaczy nie są zbyt restrykcyjne. Poziom szarej strefy wydaje się bowiem wręcz niewiarygodny. O dramatycznej sytuacji pod tym względem w Peru pisał de Soto w swoich opracowaniach, ale wydaje się że w ostatnich 20 latach wiele się się w tym względzie poprawiło, na co wskazuje chociażby tegoroczny ranking „Doing Bussines”, który przedstawia Peru jako dobry kraj do prowadzenia biznesu.   

 

Poniższy wykres przedstawia procent „nieformalnych” pracujących w szarej strefie, tym razem z wyłączeniem nieformalnych pracowników zatrudnionych w legalnie działających firmach:

ZDROWIE I EMERYTURY 

Poniższy wykres przedstawia dane z 12 wybranych państw regionu między rokiem 2000 i 2009, dotyczące procentu osób pracujących w miastach, które posiadają ubezpieczenie zdrowotne (niebieskie wartości) oraz opłacają składki emerytalne (czerwone wartości). Szare wartości wskazują procent osób, które mają opłacane obie składki.

Można zauważyć, że w ostatniej dekadzie nastąpiła poprawa, procent osób zabezpieczonych zwiększył się o 15 punktów z 52,3% do 67,4%. W wykresie zaznaczono również podział na kobiety (mujeres) i mężczyzn (hombres).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BIEDA I PKB

Poniższa tabela przedstawia procent ludzi biednych oraz PKB per capita w wybranych krajach Ameryki Środkowej, krajach andyjskich oraz  krajach Cono Sur – położonych na południu kontynentu południowoamerykańskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PODATKI

Poniższy wykres przedstawia jaki procent PKB danego kraju stanowią wpływy z podatków. Możemy porównać, jak to wygląda w państwach Ameryki Łacińskiej oraz w państwach OECD (do OECD z państw regionu należą Meksyk oraz Chile). Wyraźnie w Ameryce Łacińskiej procent ten jest niższy (poniżej 20%), podczas gdy w OECD sięga 35%.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DŁUG PUBLICZNY

Poniższy wykres przedstawia dług publiczny w regionie (19 krajów) między rokiem 1994, a 2011. Obecnie jest on niższy od 30%, podczas gdy na początku XXI wieku sięgał prawie 60%. Na granatowo zaznaczony jest dług wewnętrzny, a na niebiesko dług zagraniczny.

 

INFLACJA

Na koniec przyjrzyjmy się inflacji w państwach regionu w 2011 roku. Przy każdym kraju widnieje zdjęcie prezydenta. Najniższą inflacje zanotowała Kolumbia, Meksyk, Chile, Kostaryka i Peru (poniżej 5%), a najwyższą Argentyna i Wenezuela (powyżej 20%). Źródło grafiki: http://notaspresidencia.wordpress.com

 

autor tekstu: Ola Plewka – Szmigiel

politolog, latynoamerykanistka, podróżniczka, pilot wycieczek i przewodnik po Warszawie

Komentarze facebookowe:

Komentarze (y)

Reklama

One Response to Wskaźniki gospodarcze w Ameryce Łacińskiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.