Home » Archives by category » Blogi z podróży (Page 3)

Paranoje małe i duże

\ \ \ \ \ \ \ \

Paranoje małe i duże

Zamiast zwiedzać Cuzco powoli popadamy w kolejne paranoje. Najpierw tracimy cały dzień na naprawienie aparatu. Przy robieniu zdjęć pojawiają się bowiem czarne plamy. Super aparat Sony okazuje się być najmniej wytrzymałym uczestnikiem tej podroży. Oddajemy go najpierw do jednego magika, który do wieczora coś tam przy nim majstruje, po czym oddaje nam w takim samym […]

Cuzco – odsłona pierwsza

\ \ \ \

Cuzco – odsłona pierwsza

Dojechaliśmy! Do tej najpiękniejszej krainy, najcudniejszego miasteczka! Przywitały nas zielone bajkowe góry, osnute chmurami, wąziutkie malownicze uliczki, zabytkowe, ładne domki, Indianie. Monumentalna katedra na Plaza de Armas.   Cuzco po raz pierwszy okazało nam się pod osłona nocy, dojechaliśmy z Arequipy bowiem dosyć późno. Odebrała nas nasza hostka Mari, razem z bratem i Niemcem, tez […]

Żonglując nożami

\ \ \ \

Żonglując nożami

Peru jest najpiękniejszym z krajów jaki dotychczas widzieliśmy. Takich krajobrazów nie znajdziesz nigdzie indziej na świecie. Zachwyca, czasem po prostu powala na kolana. Poza tym jest tanio (no, z wyjątkiem niektórych atrakcji turystycznych). Ludzie są mili i pomocni. Zostalibyśmy tu dłużej, miesiąc to zdecydowanie za mało!   My marzymy żeby zostać, dlaczego więc tylu Peruwiańczyków […]

Wycieczka do Kanionu Colca, czyli kondor którego nie było

\ \

Wycieczka do Kanionu Colca, czyli kondor którego nie było

Zaplanowaliśmy sobie dwudniową wycieczkę do najgłębszego kanionu na świecie (lub jak mówią inne źródła drugiego najgłębszego). Chcieliśmy zrobić około 11 godzinny trekking w kanionie, ale przez naszą głupotę przegapiliśmy poranny autobus do miasta, z którego mieliśmy wyruszyć – Copacabandy, następny był dopiero o 11.45. A jedzie się tam około 6 godzin. Wściekli na siebie, zmuszeni […]

Arequipa – w labiryncie klasztornych uliczek

\ \

Arequipa – w labiryncie klasztornych uliczek

Z Nazca przyjechaliśmy do Arequipy o 1 w nocy. Wzięliśmy taksówkę i rozpoczęliśmy poszukiwania domu naszego hosta. Z trudem w końcu go znaleźliśmy. Otworzyły się drzwi i okazało się, że trafiliśmy w sam środek imprezy. Był piątkowy wieczór. Ludzie mili. Idealne miejsce i czas, żeby się napić ;). Po raz kolejny chciałam napisać, że KOCHAM […]

W cztery oczy z kościotrupem

\ \ \

W cztery oczy z kościotrupem

Po powrocie do hotelu z lotniska, wpadam na pomysł, by zobaczyć w okolicy słynny cmentarz Chauchilla z mumiami. Organizuję taksiarza, który za 33 sole (zł) chce zawieźć nas na cmentarz, poczekać i wrócić. Czyli zrobić 60 km i stracić jakieś 2 godziny. Cena wydaje się ok, wiec jedziemy. Węgrzy oczywiście z nami. Krajobraz jest pustynny. […]

Tajemnicze linie Nazca

\ \

Tajemnicze linie Nazca

Po 3-godzinnej jeździe autobusem wieczorem dotarliśmy do Nazca. Wysiedliśmy na skrzyżowaniu pełnym straganów. Krótkie pytanie do przechodnia i już wiemy, że nasz hostel jest o parę kroków stąd. Cena w miarę przystępna – 20 zł od dwóch osób. Na recepcji poznajemy miłych Węgrów, którzy właśnie pytają się o przeloty nad znakami na pustyni. Okazuje się, […]

Pingwiny w Peru

\ \ \

Pingwiny w Peru

Coś ciągnie Daniela za nami, trudno chyba wszystkim odgadnąć co, a może kto. W każdym bądź razie, Daniel jedzie z nami dalej na południe – tym razem do Paracas. W Peru panuje dość dziwny system, którego nie rozumiemy, ale cieszymy się, że możemy podróżować nieco taniej. Otóż wyruszając z terminalu z Limy do Pisco płaci […]

Lima

\ \ \

Lima

O 10 rano pod naszym domem zjawia się Daniel. Jest to niezwykłe, że znowu możemy się zobaczyć! Poza tym, że bardzo się cieszymy że po raz kolejny będziemy mogli spędzać czas w jego towarzystwie, to jest on również gwarantem tego, że Limę poznamy znakomicie. Daniel bowiem spędził tu kawał swojego życia, studiował między innymi biologię […]

Jak podróżnik z podróżnikiem

\ \

Jak podróżnik z podróżnikiem

Z Huaraz do Limy jedziemy tak zwanym „busem de ruta”. O tych autobusach, łapanych na drodze, niby nie posiadających swojej siedziby krążą przeróżne plotki. Najstraszniejsza z nich jest taka, że kierowca w połowie drogi, w jakimś niebezpiecznym miejscu zatrzymuje się i każe wszystkim pasażerom dopłacać, pod groźbą wyrzucenia ich z autobusu. Z lekkimi obawami pojechaliśmy […]

Salsa po peruwiańsku. Mango po raz drugi

\ \ \

Salsa po peruwiańsku. Mango po raz drugi

Wieczorem nasz niepozorny host Carlos zabiera nas na urodziny swojego kolegi. Spodziewamy się raczej jakiejś nudnej posiadówy, a trafiamy na jedną z lepszych imprez w całej naszej podróży. Muzykę słychać już z daleka na ulicy. Duży dom aż się trzęsie od tańczących w wieku – od lat 5 do 85. Urodziny świętują bowiem razem – […]

Chavin – bez Oli niestety

\

Chavin – bez Oli niestety

Wstaję rano i niestety widzę, że tym razem złapało Olę, oświadcza mi że nie jedzie ze mną do Chavin, bo ją boli brzuch. W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak wyruszyć samemu, bowiem wycieczka jest już wykupiona.