Home » Archives by category » Blogi z podróży » Latin American Adventure 2005/2006 » LAA 2005/2006 blog Kuba

W drodze do Meksyku, żegnamy Kubę

\ \

W drodze do Meksyku, żegnamy Kubę

Wylatujemy bez najmniejszych problemów z kraju, z którego mimo największych chęci nie mogą wydostać się miliony. Dla nas Kuba była miłą przygodą, dla wielu z jej mieszkańców jest po prostu więzieniem. Praktycznie każda osoba, którą poznaliśmy lepiej zdradzała nam swój, mniej lub bardziej skrystalizowany plan ucieczki. Dla wielu plan ten pozostanie tylko w sferze marzeń. […]

Bród, smród i gaz, czyli nocleg w samym centrum Hawany

\ \

Bród, smród i gaz, czyli nocleg w samym centrum Hawany

Wracamy stopem do Hawany. To już nasze ostatnie chwile na Kubie. W połowie drogi żegnamy ostatniego amarillo. Podróż przebiega sprawnie, poza przeklętym Pinal del Rio gdzie dwóch amarillo idzie sobie na godzinną przerwę zostawiając oczekujących na „okazję” na pastwę losu. Ale to już na szczęście przeszłość, nasza guagua mknie w stronę stolicy. Pytam się stojącego […]

Viñales. Spłonąć w tańcu

\

Viñales. Spłonąć w tańcu

Viñales ma również inne atrakcje do zaoferowania poza przepiękną przyrodą. Ma do zaoferowania najwspanialszą zabawę jaką można sobie wyobrazić. Jeżeli trafisz do Viñales  w sobotni wieczór, stanie się ono obietnicą prawdziwego szaleństwa. Kolejną rewelacją jest to, że szaleństwo to nie kosztuje prawie nic. Wstęp do umieszczonej w rogu głównego placu knajpy Pollo Montanez kosztuje jedno peso convertible. […]

Viñales. Jaskinia ciszy.

\ \

Viñales. Jaskinia ciszy.

 Zobaczyć Viñales i umrzeć! -chciałoby się powiedzieć. Szczególnie, że dojechanie tu kosztowało nas tyle wysiłku. Viñales to właściwie dwie ulice, parę sklepów, stacja benzynowa, poczta, nic specjalnego. Tyle tylko, że to „nic specjalnego” znajduje się w regionie tak zielonym, górzystym, malowniczym i do tego jeszcze bogatym w jaskinie! Przyszło nam tutaj po raz kolejny spędzić […]

Trynidad – Pinal del Rio

\ \ \

Trynidad – Pinal del Rio

Po Trynidadzie spędziliśmy jedną noc nad morzem, skąd udaliśmy się do Cienfuegos i dalej do Playa Giron (to tutaj miała miejsce w 1961 zorganizowana przez CIA nieudana inwazja kubańskich emigrantów, której celem miało być obalenie rządów Castro). Ostatni odcinek trasy pokonaliśmy z miłymi Niemcami, którzy podróżowali po Kubie wynajętym samochodem. Noc, którą spędziliśmy nad Zatoką […]

Nocleg na końcu kubańskiego świata

\

Nocleg na końcu kubańskiego świata

  Fidel chyba naprawdę nie lubi Hawany. Pozostawiona przez tyle lat sama sobie, gnije podczas gdy inne, mniejsze miasta mają się całkiem nieźle. W Santa Clara poczuliśmy się jakbyśmy nagle przenieśli się do innego kraju. Większe, porządniejsze domy, w miarę czyste ulice, ludzie ubrani w amerykańskie ciuchy. A wieczorem nasza pierwsza prawdziwa fiesta. Świetnie trafiliśmy, […]

Amarillo, twój autostopowy przyjaciel

\ \

Amarillo, twój autostopowy przyjaciel

Kuba to kraj autostopu. Kiepsko funkcjonujący system zorganizowanych połączeń autobusowych zmusza ludzi do poszukiwania rozwiązań alternatywnych. Autostop to również najlepszy sposób dla turysty na prawdziwe poznanie tego kraju. Po spędzeniu dwóch dni w Hawanie nadszedł czas, by wyruszyć w drogę. Byliśmy pełni niepewności, czy w ogóle jako cudzoziemcy będziemy mogli stopować i czy ludzie będą […]

Strzeż się złodzieja!

\

Strzeż się złodzieja!

Kuba jest najprawdopodobniej jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Jest to raj szczególnie dla turystów. Policja jest miła, a jednym z jej głównych zadań jest pomoc i ochrona udzielane przybyszom z innych krajów. Ludzie zawsze uśmiechem odpowiadają na uśmiech, cieszą się kiedy robi się im zdjęcia, można wręcz zaglądać przez okna, a czasem nawet wchodzić […]

Salsa w dzielnicy chińskiej

\ \ \ \

Salsa w dzielnicy chińskiej

Kubańczycy to przemili ludzie. Szczególnie w tak turystycznym miejscu jak Hawana zaczepiają cię na każdym kroku. Czasami chcą po prostu pogadać. Hola amigo! Skąd jesteście? Ale zazwyczaj wiąże się to z jakąś propozycją. Najbardziej popularne to – taxi? i kup ode mnie cygara, special price. Po dwóch tygodniach pobytu w tym kraju, na rozlegające się […]

Magiczne miasto

\ \

Magiczne miasto

A więc jesteśmy w magicznym mieście. Zanim tu dotarliśmy już wiele się wydarzyło. Nadszedł czas by rozpocząć naszą opowieść… Najpierw miły nocleg w Berlinie u starego znajomego Conrada. W przyjemnej, fajnie urzadzonej kuchni (Conrad jest architektem) siedzieliśmy do drugiej w nocy, pijac wino. Później byl syfny samolot Iberii, lot do Madrytu, w czasie ktorego, ku […]