Home » Archives by category » Blogi z podróży » Latin American Adventure 2005/2006 » LAA 2005/2006 blog Kostaryka

Szybko! Kostaryka – Población Miramar

\ \ \ \

Szybko! Kostaryka – Población Miramar

Wyjechanie z dosyć dzikich regionów Kostaryki na Panamerikanę zajmuje nam więcej czasu niż myśleliśmy. Najpierw pełzniemy autobusami, żeby w końcu złapać stopa – gościa mknącego sportowym samochodem po fatalnych dziurawych górskich drogach. Pędzi dosłownie jak szalony, aż… spod maski wybucha nagle dym i… na tym kończy się nasza podróż z rajdowcem. Jedziemy z jego znajomymi, […]

Finca rodziny Leon

\

Finca rodziny Leon

26 -ego od rana cała rodzina szykuje się, żeby wyruszyć na plażę na wybrzeże Pacyfiku. Chcą tam spędzić najbliższy tydzień w domu wuja Gabi. My oczywiście również jesteśmy zaproszeni. Samochodem jedzie się tam trzy godziny, ale my na dotarcie do tego miejsca potrzebujemy pół dnia, bo po drodze niezawodne siostry – Gabi i Alex pokazują […]

Vulkan Irazú i Cartago

\ \ \

Vulkan Irazú i Cartago

Nasza kochana Gabi i jej wspaniałe siostry dwoją się i troją, żebyśmy spędzili jak najlepiej czas w ich kraju. Dzisiaj ruszamy poza stolicę, na Irazú – najwyższy aktywny wulkan Kostaryki (3,432 m.n.p.m.) Ostatnia jego erupcja miała miejsce w 1963 roku. Tym razem Ola nie ma się czego bać. Nie ma tutaj straszliwej wspinaczki po błotnistej drodze. […]

Pierwsza w życiu Wigilia poza Polską

\ \ \ \

Pierwsza w życiu Wigilia poza Polską

Jeszcze nigdy się tak nie zdarzyło, nawet jak mieszkałem trzy lata w Niemczech, żebym świąt Bożego Narodzenia nie spędził w domu. Zawsze czeka się na te dni z niecierpliwością. A szczególnie na Wigilię i związane z nią tradycje. W naszym domu w Polsce zawsze dzień ten był wyjątkowy. Pachniał czerwonym barszczem i pierożkami z kapustą. […]

San José – coś więcej niż kolejne miasto

\ \ \

San José – coś więcej niż kolejne miasto

Najbogatszy kraj w tym regionie wita nas… fatalną, dziurawą autostradą i licznymi kontrolami policyjnymi. Jeden z policjantów czepia się naszego kierowcy, dlaczego zabrał obcokrajowców, że to podobno zabronione… Co za bzdura! Udaje nam się w końcu, mimo tych przeciwności dojechać pod wieczór do San José – stolicy Kostaryki. Tam czeka już na nas Gabi ze […]