Home » Archives by category » Blogi z podróży

Jak zrobic malpke z dloni, czyli Matylda i Wanda w Santiago

\

Jak zrobic malpke z dloni, czyli Matylda i Wanda w Santiago

Podrozowanie z dziecmi to sztuka kompromisu. Skoro do tej pory glownie zwiedzalismy, to teraz pora zaspokoic przede wszystkim potrzeby maluchow. Trzeci dzien pobytu w Santiago postanowilismy poswiecic glownie na atrakcje dla dzieci, zeby nasze male podrozniczki rowniez skorzystaly z pobytu w stolicy Chile. Rozpoczelismy od wizyty w Parque Bicentenario de la Infancia, polozonego przy jednym […]

Poczatek przygody: Santiago

\ \

Poczatek przygody: Santiago

Lot (Warszawa – Paryz, Paryz – Santiago) minal calkiem niezle, bez wiekszych problemow. Na lotnisku Charlesa de Gaulla jest nawet specjalny kacik dla dzieci. Z Paryza wylatywalismy przed polnoca, Wanda przed wejsciem do samolotu usnela w nosidle i tam tez spedzila wieksza czesc podrozy. Matylda ozywiona licznymi wrazeniami po zajeciu miejsca rzucila sie na bajkowe […]

Chile, już za chwilę!

\

Chile, już za chwilę!

Już jutro ruszamy do Chile. Od ostatniej podróży skład naszej ekipy powiększył się o jednego podróżnika. Obecnie wygląda on tak: Ola, Szymon, Matylda (lat 6), Wanda (1 rok i 4 miesiące). Jedzie z nami również sympatyczny lisek podróżnik, który będzie umilał życie dziewczynkom.

Bogota, zła godzina

\ \ \

Bogota, zła godzina

Robimy ostatnie zakupy w San Gil i jedziemy na dworzec. O 11 odjeżdża nasz autobus do Bogoty. Popijamy z Matyldą Lokomotiv, bo wiem że czeka nas wielogodzinna przeprawa przez Andy. Myśl o wijących się górskich drogach przyprawia mnie o zawroty głowy jeszcze przed wejściem do busa. Niestety po wejściu jest już tylko gorzej, bo jeden […]

Brodate drzewa w San Gil

\ \ \ \ \

Brodate drzewa w San Gil

Po powrocie z Parku Tayrona wracamy do naszego hostelu w Taganga, gdzie na Matyldę czeka już jej przyjaciółka Sofi. Matylda jest zachwycona, dziewczyny bawią się i wygłupiają cały wieczór, a my w tym czasie próbujemy dowiedzieć się, o której godzinie odjeżdża następnego dnia autokar z Santa Marta do San Gil. Postanawiamy podróżować w nocy, aby […]

Łódką Archanioła do Parku Tayrona

\ \ \ \ \ \ \

Łódką Archanioła do Parku Tayrona

Wczoraj zarezerwowaliśmy miejsca na łódce, która dziś ma nas zabrać do długo wyczekiwanego celu naszej podróży, czyli Parku Narodowego Tayrona. Wieczorem liczymy ile będzie nas kosztowała wyprawa do tego cudownego miejsca i orientujemy się, że może nam braknąć pieniędzy na powrót, bo mamy tylko 350 tysięcy peso (około 175 dolarów). W Taganga nie ma bankomatów, […]

Przyjaźń mieszka w Taganga

\ \ \ \

Przyjaźń mieszka w Taganga

Radzimy się Rony’ego, jak najlepiej dojechać z Cartageny do Santa Marta. Poleca nam prywatną firmę autobusową Marsol. Mówi, że tańsze autobusy odchodzą z terminalu położonego 1,5 godziny drogi od miasta i jadą wiele godzin. Decydujemy się więc na Marsol, ale za przejazd musimy słono zapłacić. Jeden bilet kosztuje 40 tys peso (ok 20 usd). Kierowca […]

La Boquilla – czarna twarz Cartageny

\ \

La Boquilla – czarna twarz Cartageny

Wieczorem o 20:00 ladujemy w Cartagenie, jest cieplo ponad 30 stopni. Na lotnisku powinien oczekiwac na nas nasz nowy host z couchsurfing – Rony. Jak zawsze w takiej sytuacji chwila niepewnosci, czekamy kilkanascie minut i w koncu widzimy ciemnoskorego mezczyzne, ktory kieruje sie w nasza strone. Tym razem bedziemy musieli zaplacic za nocleg, poniewaz Rony […]

W najbardziej innowacyjnym miescie swiata

W najbardziej innowacyjnym miescie swiata

Budzimy sie rano w czystym, milym miejscu. Sandra i Juan Carlos okazuja sie byc niezwyklymi ludzmi. Sandra proponuje nam to, co dla podroznika najpiekniejsze – sniadanie. Jemy razem i milo rozmawiamy, nasza gospodyni uwielbia dzieci. Wszystko jest wspaniale, musimy tylko uzbroic sie w cierpliwosc. Kolumbijczycy mowia duzo i nie spiesza sie. Z domu wychodzimy chyba dopiero tuz przed poludniem.

Przygoda w stylu paisa

\ \ \

Przygoda w stylu paisa

Z Limy mamy bezposredni przelot Avianca do Medellin. Rano jeszcze z Peru dzwonie do Andresa, hosta z couchsurfing, by potwierdzic czy bedzie na nas czekal na lotnisku, tak jak to mailowo zapowiadal. ¨Jak to? Przyjezdzacie dzisiaj? Mieliscie byc za dwa dni¨. Andres pomylil sie, ale nie ma problemu, przyjedzie, przyjmie nas. O 13:30 jestesmy na […]

‚Wenecja’ w Iquitos

\ \ \

‚Wenecja’ w Iquitos

Wracamy z selwy do biura Maniti Expedition, do Iquitos. Poniewaz Juan mieszka daleko od centrum, decydujemy sie zostac w hostelu Maniti, ktory wlasciciele prowadza przy biurze. Jest pozne popoludnie zatem idziemy raz jeszcze na spacer na melacon – malowniczy deptak polozony nad Amazonka. Kupujemy kilka drobnych pamiatek, ogladamy kolonialna architekture Iquitos i umawiamy sie z […]

Wyspa malp i lowienie pirani, czyli witajcie w selwie.

\ \ \ \ \ \ \

Wyspa malp i lowienie pirani, czyli witajcie w selwie.

Tradycyjnie już wstajemy wcześnie rano, bo przed nami długo wyczekiwana trzydniowa wyprawa do peruwiańskiej selwy. Musimy być o 9:00 rano w biurze Maniti Expeditions, stamtąd zostaniemy zabrani do lodgy – dwie godziny lodka “peke peke” (nazwa pochodzi od pyrkającego bez przerwy silnika) wzdłuż wybrzeża Amazonki. Jednak najpierw spotykamy się z Juanem i razem jedziemy do […]

Page 1 of 10123Next ›Last »