Home » Archives by category » Blogi z podróży » Latin American Adventure 2005/2006 (Page 5)
Meksyk \ teotihuacan \ uniwersytet w meksyku
Z wizytą u Azteków
Nasz drugi dzień w Ciudad de México i już ruszamy się poza miasto. Super tanim i bezpiecznym metrem, które kosztuje tylko 0,2 USD. W ogóle miasto Meksyk okazuje się o wiele bezpieczniejsze niż myśleliśmy. Nasz początkowy strach powoli mija. Otacza nas miły tłum spokojnych ludzi. I na każdym kroku dużo policji, która przyjaźnie się uśmiecha i [...]
Ciudad de México \ Diego Rivera \ Meksyk \ Mexico City
Wzniosłość i kicz
Ciudad de México. Pierwsze wrażenie? Przytłaczające! Nasunęło mi się skojarzenie, jak wjeżdżałam rowerem do Gdyni, po dwóch tygodniach obcowania z miasteczkami wielkości Łeby czy Ustki. Wielkie budynki! Ponad 10 linii metra. Tłumy ludzi na ulicach, przepychających się, trącających, pokrzykujących, sprzedających! Sprzedają dosłownie wszystko. Wielopasmowe ulice, pełne samochodów, i to nie takich pamiętających epokę Kennedy-ego, tylko nowoczesnych, [...]
Ciudad de México \ Meksyk \ Mexico City \ miasto Meksyk
Wkraczamy w strefę Hospitality Club
Przylecieliśmy do miasta Meksyk prawie o północy. Jakiś tydzień wcześniej napisał do nas host z hospitality club, że będzie na nas czekał na lotnisku. Byliśmy więc w miarę spokojni. Niestety spotkała nas przykra niespodzianka. Hosta wcale nie było. Była za to noc, ogarniało nas totalne zmęczenie, a za drzwiami lotniska swoją groźną paszczę rozdziawiało największe [...]
W drodze do Meksyku, żegnamy Kubę
Wylatujemy bez najmniejszych problemów z kraju, z którego mimo największych chęci nie mogą wydostać się miliony. Dla nas Kuba była miłą przygodą, dla wielu z jej mieszkańców jest po prostu więzieniem. Praktycznie każda osoba, którą poznaliśmy lepiej zdradzała nam swój, mniej lub bardziej skrystalizowany plan ucieczki. Dla wielu plan ten pozostanie tylko w sferze marzeń. [...]
Hawana \ nocleg w Hawanie \ warunki mieszkaniowe na Kubie
Bród, smród i gaz, czyli nocleg w samym centrum Hawany
Wracamy stopem do Hawany. To już nasze ostatnie chwile na Kubie. W połowie drogi żegnamy ostatniego amarillo. Podróż przebiega sprawnie, poza przeklętym Pinal del Rio gdzie dwóch amarillo idzie sobie na godzinną przerwę zostawiając oczekujących na „okazję” na pastwę losu. Ale to już na szczęście przeszłość, nasza guagua mknie w stronę stolicy. Pytam się stojącego [...]
salsa na Kubie \ salsa w Viñales
Viñales. Spłonąć w tańcu
Viñales ma również inne atrakcje do zaoferowania poza przepiękną przyrodą. Ma do zaoferowania najwspanialszą zabawę jaką można sobie wyobrazić. Jeżeli trafisz do Viñales w sobotni wieczór, stanie się ono obietnicą prawdziwego szaleństwa. Kolejną rewelacją jest to, że szaleństwo to nie kosztuje prawie nic. Wstęp do umieszczonej w rogu głównego placu knajpy Pollo Montanez kosztuje jedno peso convertible. [...]
jaskinie na Kubie \ La Cueva del Silencio \ Viñales
Viñales. Jaskinia ciszy.
Zobaczyć Viñales i umrzeć! -chciałoby się powiedzieć. Szczególnie, że dojechanie tu kosztowało nas tyle wysiłku. Viñales to właściwie dwie ulice, parę sklepów, stacja benzynowa, poczta, nic specjalnego. Tyle tylko, że to „nic specjalnego” znajduje się w regionie tak zielonym, górzystym, malowniczym i do tego jeszcze bogatym w jaskinie! Przyszło nam tutaj po raz kolejny spędzić [...]
Pinal del Rio \ Playa Giron \ Trynidad \ Zatoka Świń
Trynidad – Pinal del Rio
Po Trynidadzie spędziliśmy jedną noc nad morzem, skąd udaliśmy się do Cienfuegos i dalej do Playa Giron (to tutaj miała miejsce w 1961 zorganizowana przez CIA nieudana inwazja kubańskich emigrantów, której celem miało być obalenie rządów Castro). Ostatni odcinek trasy pokonaliśmy z miłymi Niemcami, którzy podróżowali po Kubie wynajętym samochodem. Noc, którą spędziliśmy nad Zatoką [...]
Nocleg na końcu kubańskiego świata
Fidel chyba naprawdę nie lubi Hawany. Pozostawiona przez tyle lat sama sobie, gnije podczas gdy inne, mniejsze miasta mają się całkiem nieźle. W Santa Clara poczuliśmy się jakbyśmy nagle przenieśli się do innego kraju. Większe, porządniejsze domy, w miarę czyste ulice, ludzie ubrani w amerykańskie ciuchy. A wieczorem nasza pierwsza prawdziwa fiesta. Świetnie trafiliśmy, [...]
autostop \ autostop na Kubie \ transport na Kubie
Amarillo, twój autostopowy przyjaciel
Kuba to kraj autostopu. Kiepsko funkcjonujący system zorganizowanych połączeń autobusowych zmusza ludzi do poszukiwania rozwiązań alternatywnych. Autostop to również najlepszy sposób dla turysty na prawdziwe poznanie tego kraju. Po spędzeniu dwóch dni w Hawanie nadszedł czas, by wyruszyć w drogę. Byliśmy pełni niepewności, czy w ogóle jako cudzoziemcy będziemy mogli stopować i czy ludzie będą [...]





Najnowsze komentarze