Home » 2006 » Styczeń (Page 2)

Déjà vu w Ameryce Środkowej?

\ \

Déjà vu w Ameryce Środkowej?

Wjeżdżamy do najpiękniejszego ponoć kraju na naszym szlaku i co widzimy…? Pustynię i śmieci. Wzdłuż drogi co jakiś czas pojawiają się sklecone naprędce biedne domki. Okno mamy otwarte, więc czujemy również zapach tego owianego podróżniczymi legendami kraju. Zdegustowany nieco Marcin określa to w trzech słowach – ¨smród, bród i ubóstwo!¨

Tu żyje się ponad 100 lat

\ \ \

Tu żyje się ponad 100 lat

Dużo ładniejsza od Lojy jest położona nieopodal Vilcabamba – miejscowość słynąca z tego, że ludzie żyją tam nawet po 120 lat. Sekret długowieczności nie został do końca odkryty, ale mówi się, że to zasługa miejscowej wody i napoju przyrządzanego z róży.

Cuenca – posypały się kamienie

\ \ \

Cuenca – posypały się kamienie

Pierwszy płatny nocleg od bardzo wielu dni. I to tak naprawdę z własnej winy, bo nie zdążyliśmy na czas skontaktować się z nikim z hospitality club. Ale nocleg w hotelu też ma swoje plusy. Daje nieograniczoną swobodę. Możemy robić, co chcemy, iść gdzie chcemy, siedzieć kilka godzin w kafejce internetowej bez obawy, że kogoś urazimy. […]

Przejażdżka na dachu pociągu

\ \ \ \

Przejażdżka na dachu pociągu

Z Riobamba do Nariz del Diablo, przez Andy wiedzie jedna z najwyższych linii kolejowych na świecie. Kiedyś służyła do codziennego przewozu ludzi i towarów, obecnie tę trasę pokonuje pociąg, oblegany głównie przez turystów. Wyrusza z Riobamba trzy razy w tygodniu i kosztuje 11 dolarów w obie strony. Właśnie na ten pociąg odwozi nas wcześnie rano […]

Baños i ostatni wieczór u naszej kochanej rodziny

\ \ \ \ \

Baños i ostatni wieczór u naszej kochanej rodziny

Z samego rana Fabian odprowadza nas na autobus do Baños. Chcemy z tego oddalonego o półtorej godziny jazdy od Riobamby miasteczka wybrać się na wycieczkę rowerową do pobliskich wodospadów. Krajobrazy po drodze są przepiękne. Mijamy malownicze, potężne szczyty Andów, autobus balansuje z gracją nad przepaścią. Docieramy do Baños – uroczego, małego miasteczka. Ekwador zaskakuje nas na każdym kroku.

Indianie zdejmują buty…

\ \ \

Indianie zdejmują buty…

Cały następny dzień spędzamy z Fabianem. Nie musi on akurat pracować, 100% swojego czasu poświęca więc nam. Zwiedzamy Riobambę w tempie ekspresowym. Czujemy się wręcz jakbyśmy realizowali jakiś ważny plan – najpierw katedra, później park, przerwa na kanapkę w lokalnym barze (popijaną colitą oczywiście), bazar, kolejny kościół, autobus który obwozi nas po mieście. Fabian jest […]

Popijając colitę w fabryce czekolady

\

Popijając colitę w fabryce czekolady

Po trzech godzinach podroży autobusem dojeżdżamy do Riobamba. Pukamy do drzwi domu Fabiana – brata Marii Violetty, który zaoferował nam swoją gościnę. Jeszcze nie wiemy o tym, że ten dwupiętrowy budynek o ładnej, starodawnej fasadzie stanie się naszym Prawdziwym Domem na następne dwa dni. Witają nas – Fabian, jego żona Maria i dwójka dzieci – […]

Quito z lotu ptaka. Ekwador z punktu widzenia Marii Violetty

\ \ \ \ \ \

Quito z lotu ptaka. Ekwador z punktu widzenia Marii Violetty

Ostatni dzień w Quito. Dzień… Właściwie parę godzin, bo po południu mamy już jechać do Riobamba. Czeka tam na nas brat matki Violetty. Chcemy jeszcze wjechać na wzgórze, z którego można zobaczyć całe miasto. Dosłownie kilka miesięcy temu otworzono kolej linową, która zabiera chętnych na wysokość 4 tys m.p.p.m., na wschodnie zbocze wulkanu Pichincha. Wokół […]

Brrr… jesteśmy na równiku!

\ \ \ \

Brrr… jesteśmy na równiku!

Następnego dnia wybieramy się na równik. Nieopodal Quito znajduje się Środek Świata – La Mitad del Mundo. Cóż. Na równik zakładam: długie spodnie, ciepłe buty, polar, i może błędem było nie wzięcie jeszcze kurtki. W Ekwadorze jest naprawdę zimno. Quito znajduje się na wysokości 2,800 m.n.p.m., a w Andach trwa w najlepsze zima (pora deszczowa), […]

Pierwsze kroki w Ameryce Południowej

\ \

Pierwsze kroki w Ameryce Południowej

Ekwador przywitał nas bardzo miło. Żadnych opłat. Bienvenidos i miłego pobytu! Okazało się również, że w błoto wyrzuciliśmy 120 dolców wydanych w Warszawie na wizy. Polacy bowiem wiz już wcale do Ekwadoru nie potrzebują… Pozostanie pamiątka w paszporcie. Nasza hostka mieszka niedaleko lotniska. Jesteśmy ciekawi, jak to będzie być po raz pierwszy goszczonym przez dziewczynę. […]

Podsumowanie dotychczasowej podróży: Kuba, Meksyk, Ameryka Środkowa

\ \ \ \ \ \ \ \

Podsumowanie dotychczasowej podróży: Kuba, Meksyk, Ameryka Środkowa

Zakończyliśmy pewien etap podróży (październik 2005 – styczeń 2006). Odwiedziliśmy Kubę, Meksyk oraz wszystkie kraje Ameryki Środkowej. Czas na refleksje i krótkie podsumowanie. Czy tak naprawdę możemy powiedzieć, że geograficznie zwiedzaliśmy do tej pory Amerykę Środkową? Na pewno nie. Kuba to Karaiby, Meksyk należy do Ameryki Północnej, a Panama przez niektórych zaliczana bywa do Ameryki […]

Copa Airlines – linia lotnicza bez certyfikatu Unii Europejskiej, ale jednak jakoś funkcjonuje!!

\

Copa Airlines – linia lotnicza bez certyfikatu Unii Europejskiej, ale jednak jakoś funkcjonuje!!

Rano zrywamy się, aby zdążyć na lotnisko. Mimo zapowiedzi, że zajmie nam to dwie godziny, postanawiamy dotrzeć jednak busem. Nasz host mówi nam którą linią mamy jechać. Ponoć z tego miejsca, gdzie wysiądziemy taksówka na lotnisko będzie kosztować tylko 1-2 dolary zamiast 10. No więc czekamy na busa. Po pięciu minutach podjeżdża. 25 minut jazdy […]

Page 2 of 3123