Home » 2005 » Grudzień (Page 2)

Leon. Rzeczy mniej i bardziej przyjemne… i te całkiem straszne…

\

Leon. Rzeczy mniej i bardziej przyjemne… i te całkiem straszne…

Wyjeżdżamy z Hondurasu, który na siłę chciał nas u siebie zatrzymać dzień dłużej. Z granicy z Nikaraguą zabierają nas Salwadorczycy, aż pod sam Leon, stamtąd natychmiast łapiemy stopa do samego centrum miasta. Od razu dochodzimy do wniosku, że Nikaraguańczycy są przemili. Gorsze wrażenie robi na nas infrastruktura drogowa tego najbiedniejszego w Ameryce Środkowej kraju, „autostrada” […]

Strzały w San Lorenzo!

\ \

Strzały w San Lorenzo!

Oj trudno nam jest z rana wstać, ale w końcu się zbieramy. Nasz host odwozi nas na stację benzynową w kierunku Chuluteca. Za bardzo nie wierzymy w stopa, ale jednak próbujemy, zawsze przecież można złapać autobus. Ku naszemu zdziwieniu, po pięciu minutach znajdujemy faceta, który jedzie aż do Choluteci. Siadamy na workach z tyłu i […]

Dzień w stolicy i hondurascy policjanci

\ \

Dzień w stolicy i hondurascy policjanci

Rano Gustawo podwozi nas do samego centrum Tegucigalpy. Zmienia się od razu krajobraz, nie jest już tak chaotyczny jak na przedmieściach. Miasto ma bardzo ładny główny plac i piękną katedrę. Jest tu o wiele czyściej niż w San Salwador. Szokuje obecność tak zwanej „Policia Militar”. Stoją na prawie każdym rogu, uzbrojeni w wielkie karabiny gotowe […]

W stronę Tegu

\

W stronę Tegu

Przez góry wjeżdżamy do Hondurasu. Trwa to naprawdę wieki. Pierwsze wrażenie? Nie ma sprzedawców pakujących się do autobusu przy każdej okazji, jak to miało miejsce w Salwadorze i innych odwiedzonych dotąd krajach. Cóż, host z Santa Tekli mówił nam, że mieszkańcy tego kraju są leniwi… Ile w tym prawdy nie wiemy. Dojeżdżamy w końcu do […]

Muzeum rewolucji, salwadorskie góry i Tom & Jerry w niezwykłych okolicznościach

\ \ \ \

Muzeum rewolucji, salwadorskie góry i Tom & Jerry w niezwykłych okolicznościach

Dojeżdżamy na prowincję – do malutkiego Perquin przy granicy z Hondurasem, opisywanego w Lonely Planet jako totalny highlight ze wzgledu na mieszczące się tam muzeum wojny domowej. Cóż, że temat wojny w Salwadorze bardzo nas interesuje, zdecydowaliśmy się tutaj przyjechać. Miejscowość, jeżeli pominąć walające się wszędzie śmieci, jest ładna i sympatyczna. Znajdujemy niezbyt tani hotel […]

San Salwador – miasto pulsujące od brudu i gorąca

\ \

San Salwador – miasto pulsujące od brudu i gorąca

Chickenbusem pomykamy w stronę stolicy – San Salwador. Wysiadamy na przedmieściach w Santa Tekli, bo tam też oczekuje na nas kolejny host. Santa Tekla wygląda porządnie i spokojnie, tylko na ulicach sporo policji i wojska z bronią. Drutów kolczastych na domach również nie brakuje. Odnajdujemy prędko dom hosta… jest to właściwie sklep spożywczy, którego drzwi […]

Szybki stop, tanie jedzenie i nocleg w więzieniu, czyli…Witamy w Salwadorze!

\

Szybki stop, tanie jedzenie i nocleg w więzieniu, czyli…Witamy w Salwadorze!

Salwador. Kolejny kraj, którego historia ostatnich lat przebiegała według latynoamerykańskiego schematu. Odwieczne nierówności społeczne, niesprawiedliwość, bieda, zła junta rządząca krajem, lewicowa guerilla i wieloletnia wyniszczająca wojna domowa. W Salwadorze nie był prawie nikt z napotkanych przez turystów. Kraj ten nie cieszy się najlepszą sławą. Wielu uważa pewnie, że nie ma tu nic ciekawego do zobaczenia. […]

Gwatemala – na pewno nie po raz ostatni!

\ \ \

Gwatemala – na pewno nie po raz ostatni!

Znowu ruszamy! Wcześniej ruszaliśmy prawie codziennie, więc nie było w tym nic nadzwyczajnego, teraz nie jest to takie łatwe, po tygodniu siedzenia w jednym miejscu. Chcemy dojechać autobusem prawie pod Ciudad Guatemala, tam wysiąść na stacji benzynowej i próbować złapać stopa w stronę Salwadoru. Wyjeżdżamy więc z Gwatemali, kraju którego do tej pory baliśmy się […]

Ostatni dzień osiadłego życia

\

Ostatni dzień osiadłego życia

Ostatni dzień w San Pedro mija bardzo fajnie. Aż serce się ściska, że to już ostatni… Odwiedzamy jeszcze raz właściciela naszej szkoły. Jego żona ubiera mnie w swój odświętny strój – spódnicę, bluzkę i korale. Wychodzę na chwilę przejść się po mieście. Wszyscy się patrzą na mnie ze zdziwieniem, niektórzy się śmieją i mówią: O! […]

Nasz gwatemalski dom

\ \ \

Nasz gwatemalski dom

Pierwszy raz od początku naszej podróży czuję się w tym nędzniutkim hoteliku w San Pedro jak w domu. Jesteśmy tu prawie tydzień. Mamy swój pokój, stolik i hamak przed domkiem. Codziennie rano przychodzą nauczycielki. W przerwie lekcyjnej matka właściciela, wiekowa Indianka o długich siwych warkoczach, podaje nam pyszną kawę i coś do przekąszenia. Właściciel jest […]

Lekcja historii Gwatemali

\ \ \

Lekcja historii Gwatemali

Wojna w Gwatemali trwała przez 36 lat. Dotknęła ona także San Pedro La Laguna. Nasze nauczycielki opowiadają nam, co się wydarzyło w ich miejscowości. Przeciętny człowiek na Zachodzie myśli, że w Ameryce Łacińskiej to lewicowe partyzantki walczyły o wolność biednych przeciwko złym bogaczom, międzynarodowym koncernom i prawicowym oprawcom. Prawda leży jednak gdzieś po środku. Przynajmniej […]

Aprendemos español en San Pedro!

\ \ \ \

Aprendemos español en San Pedro!

Wreszcie nastał ten długo wyczekiwany moment. Tydzień nauki w szkole hiszpańskiego w pięknie położonej nad brzegiem jeziora miejscowości San Pedro La Laguna, mekce wszystkich spragnionych opanowania języka Cervantesa. Już na łódce z Panajachel do San Pedro spotykamy Chinkę z Honkongu jadącą tu w tym samym celu co my. Po przybyciu na miejsce otacza nas krąg […]

Page 2 of 3123