Home » 2005 » Listopad (Page 2)

Anioły w kolonialnym mieście

\ \ \

Anioły w kolonialnym mieście

Santiago rozpoczął chyba passę trafiania na ludzi dobrych. Zapukaliśmy do drzwi następnych hostów, tym razem w Meridzie. Właściwie sytuacja była podobna jak w Puebli – przyjęli nas rodzice członka hospitality. Doszliśmy do wniosku, że tacy rodzice to najlepsze, co tułający się po świecie podróżnik może spotkać na swojej drodze… Czujemy się dzięki nim przez chwilę […]

Santiago

\ \ \ \ \

Santiago

Zwijamy się prędko z Palenque, żeby ruszyć w stronę Campeche. Nie planujemy nawet tak naprawdę, że tam dojedziemy, godzina jest już dosyć późna, a kilometrów sporo. Naszym marzeniem jest jednak dojechać tego dnia chociaż nad morze. Po ponad godzinie czekania, najpierw na stacji, później na drodze, postanawiamy że jednak zdradzimy na chwilę autostop i weźmiemy […]

Palenque. Nasi tu byli! czyli pierwszy Polak na szlaku

\ \ \ \ \ \

Palenque. Nasi tu byli! czyli pierwszy Polak na szlaku

Z San Cristobal stopujemy przez przepiękne góry w stronę ruin Majów – Palenque. Jedziemy głównie na pakach pickupów, więc możemy podziwiać krajobrazy i pojawiające się co pewien czas małe wioski, pełne Indian. Stopowanie w Chiapas idzie naprawdę nieźle, jedynym jego minusem jest to, że przemieszczamy się bardzo małymi odcinkami, często musimy wysiadać i szukać nowego […]

Indianie w Chiapas. San Cristobal de las Casas

\ \

Indianie w Chiapas. San Cristobal de las Casas

Rano opuszczamy niezbyt gościnny dom Rogelio. Jego matki już nie ma, więc tym razem nie dostajemy śniadania :(. Niestety przy pakowaniu namiotu okazuje się, że zerwała się linka łącząca rurki stelaża. Tragedia. Prawdopodobnie nie będę mógł używać normalnie namiotu i to już na początku podróży. Rodzice będą nam chyba musieli wysłać do Kostaryki nowy stelaż […]

Kanion Sumidero

\ \ \

Kanion Sumidero

Być może trochę przedwcześnie opluliśmy naszego hosta. Rano pojawiają się jego matka i kuzyn – bardzo mili, częstują nas śniadaniem (tortille z jajecznicą i serem), sympatycznie sobie rozmawiamy. Mama nawet oferuje, że upierze nasze rzeczy ;-), z której to propozycji ochoczo korzystamy. Nasz host zawozi nas do centrum Tuxli, stamtąd wsiadamy w podmiejski autobus który […]

Naszym celem jest Chiapas!

\ \

Naszym celem jest Chiapas!

A więc stopujemy dalej, już bez Katki, szczerze mówiąc bardzo się z tego cieszę. Od początku ta dziewczyna działała mi na nerwy. Nie spotkałem jeszcze kogoś tak egoistycznie i sceptycznie nastawionego do życia. Zaczęło się już w ambasadzie Ekwadoru w Warszawie, właściwie każda moja wypowiedź była przez nią kontestowana, często w śmieszny żeby nie powiedzieć […]

Z Katką. Bez Katki

Z Katką. Bez Katki

W raju spędziliśmy jeszcze jeden dzień. Moja noga o dziwo doszła w miarę do siebie. Jednak morze i słońce mają chyba jakieś magiczne właściwości… Wyjeżdżając z Zipolite złapaliśmy na stopa… Katkę. Prawie się do siebie nie odzywając przejechaliśmy razem z 15 kilometrów do dużego skrzyżowania. Doszliśmy do stacji. Kat podeszła do pierwszego tira, pogadała z […]

Mekka niebieskich ptaków

\ \

Mekka niebieskich ptaków

Tysiące Meksykanów marzy o tym, żeby znaleźć się na północ od Rio Grande. Ale dla wielu Amerykanów i  przybyszów z Zachodu to Meksyk jest miejscem, do którego się ucieka. Jest trochę taką mekką niebieskich ptaków. Pierwszych uciekinierów spotkaliśmy w schronisku w Oaxace (2 Niemki pracujące tam w knajpie prawie za darmo). Na następnych natrafiliśmy w Zipolite. […]

Pierwszy dzień w raju

\ \

Pierwszy dzień w raju

I w końcu jesteśmy nad wymarzonym morzem. Chcemy spędzić tu trzy noce i dwa dni, nie ruszając się wiele, tylko słońce, plaża i morze, no i ewentualnie jakaś zabawa, tańce. Plaża jest rzeczywiście śliczna. Rano postanawiamy poszukać lepszego noclegu, to znaczy bardziej klimatycznego i może tańszego. Znajdujemy. Za 10 dolców zamiast za 12 mamy coś […]

Stopem nad morze do Zipolite

\ \

Stopem nad morze do Zipolite

Z żalem opuszczamy to piękne miasto, stolicę stanu Oaxaca. Już dzień wcześniej opracowaliśmy sobie wyjazd z miasta. Prawie w centrum, w stronę Puerto Angel jest super stacja benzynowa. 15 – minutowy marsz z plecakami przez miasto i już na niej jesteśmy. I znowu to samo. Hola señor. Somos de Polonia, estoy con mi hermana, puede […]

Schronisko w Oaxace

\ \ \

Schronisko w Oaxace

Jechaliśmy do Oaxaci naprawdę przez przepiękne tereny! Najpierw szczyty gór w chmurach, później stoki całe porośnięte kwiatami i kaktusami. Nigdy w życiu nie widziałam tak kolorowych gór! Każdy w podróży ma jakieś marzenia. Moim było trafienie do schroniska, gdzie gromadziliby się podróżnicy. Na takie właśnie miejsce trafiliśmy po raz pierwszy w Oaxace. Przyjechaliśmy dosyć późno, […]

I znowu stopujemy!

\ \ \ \

I znowu stopujemy!

Miły czas u naszych hostów w Puebli dobiega końca, co prawda proponują nam zostanie na dłużej, ale nas ciągnie na południe w stronę stanu Oaxaca. Nasi hości widzą sceptycznie sprawę naszego stopu. Szczególnie, że zrobiła się już prawie 12, a podobno sam bus do Oaxaci jedzie 7 godzin. Mamy przed sobą do pokonania jakieś 360 […]

Page 2 of 3123